Jakie możliwości daje LinkedIn?

Michał Sosna, maj 2020

„Obyś żył w ciekawych czasach”

I żyjemy. Kiedy pierwszy raz usłyszeliśmy o „wirusie z Wuhan” cały świat bagatelizował sytuację. Dziś można usłyszeć, że świat jest nadal w znacznej mierze „zamrożony”.

Czy firmy przestały działać? Czy ludzie przestali potrzebować usług i produktów? Czy niepewność wyeliminowała całość zakupów? Niektórzy tak właśnie twierdzą. Ja za to mam nieco inne zdanie na ten temat.

Cytat, którym rozpocząłem ten artykuł, uznawany jest za chińskie przekleństwo. „Uznawany” to odpowiednie stwierdzenie w tym miejscu. Tak naprawdę nie do końca wiadomo, skąd się wzięło jego tłumaczenie na język angielski oraz jaka jest jego etymologia. Jedna z teorii głosi, że pochodzi z XIX wieku i… zostało źle zrozumiane.

Od początku pandemii postanowiliśmy pomagać naszym klientom jak tylko możemy. Mało publikowaliśmy, nie tworzyliśmy uniwersalnych materiałów, które miały zbawić cały świat. Rozpoczęliśmy świadczenie usług tym, którzy ich naprawdę potrzebowali.

W efekcie wprowadziliśmy kilku „graczy” na LinkedIna. I to właśnie o tym portalu jest ten tekst.

Co to jest LinkedIn?

Prowadząc szkolenia, utarło się w moim przekazie nazywanie tego miejsca „najbardziej krawaciarskim” wśród wszystkich portali społecznościowych. Przeciętny użytkownik LinkedIna wie, że tutaj nie dzielimy się informacjami z wakacji, nie dodajemy „fotek z imprez”, a komunikacja jest maksymalnie profesjonalna. To portal od samego początku mocno związany z biznesem oraz świadczeniem usług.

Początkowo traktowany jako miejsce kojarzenia rekruterów z pracownikami, niewiele miał wspólnego z byciem „społecznym”. Szybkość wprowadzania nowych funkcji nie zachwycała. Z czasem, gdy ta platforma zaczęła stawać się coraz „bardziej social”, komunikacja weszła na inny poziom, a wiele osób rozpoczęło prezentowanie swoich usług.

Dziś na LinkedInie możemy spotkać wielu samozatrudnionych, pośredników sprzedających usługi i produkty, przedstawicieli sektora „Małych i Średnich” oraz korporacji.

Od kiedy w marketingu coraz popularniejsza stała się „ekonomia wdzięczności”, szeroko promowana przez Garego Vaynerchuka, portal stał się też świetnym źródłem wiedzy. Sam bardzo często czerpię z tej skarbnicy. Wiele osób promując siebie, daje tutaj ogrom wartości.

Dziś LinkedIn jest jednym tchem wymieniany wśród czołowych portali społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy Twitter. Użytkownicy swobodnie nawiązują relacje, komentują posty czy piszą wiadomości.

To tutaj dochodzi do wielu sprzedaży, rekrutacji i nawiązywania współpracy. Tutaj nikt się nie obraża, kiedy dostaje ofertę handlową, zaproszenie do sieci kontaktów od osoby zupełnie obcej, czy widzi kolejny post sprzedażowy. Oczywiście – wszystko z głową.

Dlaczego więc właśnie LinkedIn?

Nie będę opowiadał kolejny raz o świetnych funkcjach tego portalu. Nie będę pisał o możliwościach, które daje. Nie będę opisywał funkcji, poszczególnych części portalu. O tym znajdziesz już wystarczająco dużo informacji gdzie indziej.

Bez większego wysiłku możesz odnaleźć setki osób, które za rękę prowadzą nowych adeptów świata LinkedIn’a. Wpisując w Google frazę „LinkedIn”, otrzymasz prawie 4 miliardy wyników. Fraza „Pierwsze kroki na LinkedIn” daje ponad 3 miliony wyników. To sporo informacji.

Dlatego chcę Ci po prostu powiedzieć, dlaczego ja wybrałem ten portal i co moim zdaniem możesz z niego „wyciągnąć”.

LinkedIn - portal, na którym jesteś w domu

Tak, właśnie tak – w domu. Pomijając kwestię czasu – który od początku pandemii tam spędzam, co już pozwala mi powoli starać się o obywatelstwo… 🙂 – zawsze czułem się bardzo dobrze w miejscach, gdzie są ludzie podobni do mnie. Ludzie, którzy mają podobne cele i wartości.

Pozwolę sobie wspomnieć tylko o statystykach: LinkedIn na świecie ma ponad 670 mln użytkowników, a w Polsce ok. 3,7 mln. Ludzie wchodzą na LinkedIna w konkretnym celu. Ja też. Ty też. Każdy z nas czegoś szuka. I właśnie wśród tych osób możesz to znaleźć.

LinkedIn to jeden wielki internetowy networking biznesowy. Jeśli nie wciskasz nikomu na siłę swoich produktów i usług, to użytkownicy przyjmą Cię z otwartymi rękami. Jeśli nie jesteś natrętny, jeśli cenisz sobie relację, a nie szybkie deale – to jest to miejsce dla Ciebie.

To miejsce, w którym miliony osób informują o tym, czym się zajmują. To miejsce, w którym ludzie szukają rozwiązań. To takie miejsce, które można porównać do wystaw na konferencjach – Twoje posty, Twoje artykuły to Twoje stoisko. Jako uczestnik tego wydarzenia możesz swobodnie przechodzić obok innych stoisk, nawiązywać kontakty i tym samym zwiększać swoją widoczność. Co więcej wszystko jest poukładane i stosunkowo proste do odnalezienia.

Zawsze wyznawałem zasadę win-win. I to właśnie ma miejsce na LinkedInie – Twoje usługi pomagają innym – a usługi innych pomagają Tobie.

W takim miejscu nie mogło zabraknąć mnie i naszej firmy. Mamy swoje „stanowiska” – stronę firmową, profile osobowe. W tym miejscu nie może także zabraknąć naszych klientów.

Gospodarka napędza się poprzez to, że zarabiamy i wymieniając zarobione pieniądze na inne usługi i towary, dajemy zarobić innym. Ci „inni” również biorą udział w tym procesie. Promujesz swoje produkty i usługi po to, aby dotrzeć do potencjalnych odbiorców. I właśnie ci potencjalni odbiorcy są na LinkedIn.

Ty również jesteś potencjalnym odbiorcą czyichś usług.

My już wykorzystujemy potencjał tej społeczności. Dołączysz do nas? 🙂 Pomożemy Ci!

Jakie możliwości daje LinkedIn?

Jakie możliwości daje LinkedIn?

„Obyś żył w ciekawych czasach”
I żyjemy. Kiedy pierwszy raz usłyszeliśmy o „wirusie z Wuhan” cały świat bagatelizował sytuację. Dziś można usłyszeć, że …

Czym jest reklama na Facebooku?​

Czym jest reklama na Facebooku?​

Na temat reklamy na Facebooku możemy usłyszeć bardzo wiele. Jedni uważają, że dziś nie ma skuteczniejszej formy promocji, inni, że trzeba na nią przeznaczyć miliony, a jeszcze inni, że zupełnie nie ma sensu …

Shopping Basket